Tęsknota za własnym pokojem

Opowieść Ali: Tęsknota za własnym pokojem

Kiedy byłam dzieckiem, odrabiałam lekcje przy biurku w gościnnym pokoju i spałam na wielkim materacu za regałem z książkami. Kiedy przyjeżdżali do nas goście przenosiłam się na noc do pokoju rodziców. Żyłam jak mały nomada w tym M-2, ale i ja miałam tu swoją oazę. Centrum mojego życia, miejscem, w którym powstawały nowe światy, tekturowe domki dla lalek i czasami lały się łzy był trzeci, nie przewidziany w wielkiej płycie pokój: pokój „pod papugą”. Miał 1,30 m wysokości i rozmiary około 1×1 m. Miałam tam półkę z zabawkami i książkami przerobioną z półki na buty, kosz z klockami i malowaną skrzynię na skarby. Dorosłym wstępu broniła od góry wyjątkowo pyskata papuga, z dwóch boków ściana, z trzeciego – oparcie biedermajerowskiej kanapy, a od frontu rozpieszczona przez mamę, rozłożysta paprotka.

Teraz jestem duża i też mieszkam w M-2, ale moja osobista sytuacja mieszkaniowa wygląda znacznie gorzej niż wtedy, kiedy miałam cztery – sześć – osiem lat. Tworzę swoje światy, buduję zamki na piasku, a czasami leję łzy przy biurku, do którego dostęp ma DOSŁOWNIE KAŻDY. Od góry chroni mnie co prawda rodzina wyhodowanych niemal za cenę rozwodu pająków, ale są tak małe, że nikt ich się nie boi. Z jednej strony mam wypieszczone rozłożyste bratki w skrzynce na parapecie, a z trzech pozostałych – NIC – to znaczy: kilka metrów przestrzeni w każdą stronę: drzwi, przez które ciągle ktoś wchodzi, żeby się przywitać albo zapytać gdzie są świeże ścierki do wycierania naczyń; pranie, które krzyczy, że trzeba je złożyć; porozrzucane dziecięce książeczki i pisaki. Przy tym biurku nic nie chroni mnie przed światem. Tu nie można zapomnieć o wszystkim, udawać, że cię nie ma i że nic cię nie dotyczy. Dlaczego? Dlatego, że cię widać.

Siedzę przy tym zupełnie ogołoconym z prywatności biurku i patrzę na płócienny cyrkowy namiocik mojej córki. Dostała go na czwarte urodziny jakiś miesiąc temu. Od tamtej pory weszła do niego tylko raz…

Hmmm…

Może by tak…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *